Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 0004
Wreszcie !
Bardzo, bardzo wielkie GOMEN za tak długi brak notki. Nie będę zanudzać was górą powodów i przejdę od razu do rozdziału. Mam nadzieję, że się spodoba.
Pozdrawiam i...:
ROZDZIAŁ 0004.
--------------------------
Temari, Gaara i Sakura poszli do kuchni. Temari usiadła obok Gaary, a Sakura naprzeciwko nich. Podała przyjaciółce herbatę.
- Więc... Skoro Gaara już wygadał... - Temari pochyliła głowę nad kubkiem. - Mogę potwierdzić jego słowa. - Nagle uniosła ją, a na jej różowych ustach pojawił się przepiękny, radosny uśmiech. Promieniała.
- Tak się cieszę! - Klasnęła w ręce Sakura. Dobrze życzyła Temari i Shikamaru. Tema zawsze była wobec niej w porządku. Cieszyła się razem z nimi. Może chociaż Shikamaru i Temari uda się ułożyć życie.
- Ja też. - Powiedziała roześmiana Temari. Gaara przypatrywał sie temu tylko z uwagą. Nie rozumiał tego zjawiska.
Czemu kobieta tak cieszy się na wiadomość o ślubie? I czemu jej przyjaciółki zawsze tak piszczą, albo płaczą gdy się dowiadują o zamąż pójściu dziewczyny? To dziwne...
- I jest jeszcze taka sprawa... - Dodała tajemniczo Temari. Gaara spojrzał na siostrę. - Czy ... nie zechciałabyś byś świadkiem? - Zapiszczała cichutko. Nie była pewna, czy to stosowna propozycja... Nie wiedziała nawet czy Sakura chociaż zjawi się na ślubie! Przecież po tej tragedii..
- Ja?! Naprawdę? - Sakura była bardzo zaskoczona.
- Jeśli nie chcesz, ja to zrozumiem... - Jąkała się Temari.
- Oczywiście, że chcę! Z przyjemnością! - Teraz to na twarzy Sakury pojawił się słodki uśmiech. Nie miała zamaiaru odmawiać przyjaciółce tylko z powodu Sasuke. Przecież to nie była taka tragedia!
- To świetnie! - Temari tak szybko zerwała sie z krzesła by uściskać Sakurę, że wywróciła kubek z wrzącą herbatą! I to prosto na spodnie Gaary!
Chłopak zwył z bólu i stanął na równe nogi. Sakura podbiegła do Gaary. Wiedziała, jak bardzo wrząca była ta herbata i wiedziała, czym może grozić takie poparzenie. Ta herbata równała się z poparzeniem przez ogień!
- Przepraszam... Przepraszam... - Mówiła zdenerowana i zmieszana Temari.
Gaara milczał. Zacisnął pięść. Prawie nie czuł już nogi.
- Zdejmuj spodnie. - Rozkazała nagle Sakura.
- Że co?! - Fuknął Gaara.
- Zdejmuj! - Ponowiła rozkaz dziewczyna. - Albo zrobisz to sam, albo ja to zrobie. - Dodała. Gaara z miną oburzonego zdjął spodnie. Temari wyszła (na prośbę Sakury) po ręcznik z lodem.
Sakura, chcąc kucnąć by obejrzeć ranę Gaary, poślizgnęła się na rozlanej herbacie!
Wpadła na Gaarę i wraz z nim wylądowała na podłodze!
Wtedy do pokoju wpadła Temari.
- No pięknie! Gaara! Nie dobieraj się do Sakury! - Zaśmiała się.
Sytuacja była rzeczywiście niezręczna.
Gaara leżał na różowowłosej w koszulce i gaciach. Sakura tylko się śmiała. I z tej sytuacji i z własnej niezdarności.
Skorzystała z okazji i jakimś dziwnym przypadkiem cmoknęła Gaarę w policzek. Następnie delikatnie zwaliła go i z pomocą Temari, wstała. Chłopak, chociaż w szoku, także się pozbierał. Jemu też chciało się śmiać. I to bardzo.
Gdy już doszli do ładu, Sakura obejrzała ranę Gaary i opatrzyła ją.
- Koniec. Już po wszystkim. - Powiedziała zawiązując bandaż na udzie chłopaka.
- Arigato. - Uśmiechnął się lekko Gaara.
- Tak. I wybacz braciszku. - Temari położyła rękę na ramieniu Gaary.
- Nie ma sprawy. - Westchnął rudzielec. I właśnie takie zachowanie (nagłe porywy --> przez co został "ranny") uważał za dziwne. Aż tak dziewczyny cieszą się, że będą mieć męża? I to jeszcze takiego, jak Shikamaru?!
Ale... W tej niepewności zauważył jeden promyczek światła. W postaci roześmianej twarzyczki Sakury. Kiedy mówią o ślubie Temari, zawsze jest taka radosna, uśmiechnęta. Taka powinna być codziennie. Tylko... czemu on tak o niej myśli? Czym.. Przepraszam. Kim tak naprawdę jest dla niego Sakura? Przecież to nienormalnie. Jeszcze nigdy nie myślał o kimś w taki sposób jak myśli o tej różowowłosej istotce.
Nagle położył dłoń na policzku, który zaszczycony został pocałunkiem warg Sakury.
Gaara kompletnie nic z tego nie rozumiał.
- Zaczynam wariować. Super. Ciekawe co będzie dalej. Może zamkną mnie w psychiatryku. Już nie mogę się doczekać. - Pomyślał Gaara. Uśmiechnął się pod nosem i opuścił obie panie. Poszedł do pokoju.
------------------------------
Podobało się.?
Mam nadzieję ^^
Następny rozdział będzie w trochę innym klimacie. z Resztą... zobaczycie

P:P
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze (i za to wierne czytanie moich rozdziałów xD .. no i czekanie na nie ^^)
Sakura-Chan 26/06/2008 15:47:25 [
Powrót]
Komentuj
Wow poprostu super ! ;DD Najbardziej podobało mi się "ściągaj spodnie" xDDD Po prostu genialne ;DD I tak ladnie napisane ;)) Zapraszam do mnie ;*
Egao 2/08/2008 13:59:05
| brak www IP: 89.76.174.28
Ohayo!
Zapraszam do mnie u mnie nowa notka :)
*Pozdrawiam Kasumi
www.uchiha-history.blog4u.pl
Kasumi 1/08/2008 10:21:09
| brak www IP: 91.192.144.50
No daj tą nocię!!! Bo będę płakać!!!
Shannon 31/07/2008 15:52:34
| brak www IP: 77.254.162.168
Super to opowiadanie :DDD Nie moge sie juz doczkac nastepnego ;)))
kamka 28/07/2008 14:30:30
| brak www IP: 83.2.170.138
u mnie nowa notka zapraszam ^^
Hinata 23/07/2008 20:49:06
| brak www IP: 89.234.192.73
Da-waj nocie! Da-waj nocie!
Okimi 23/07/2008 13:32:41
| brak www IP: 77.254.190.15
Zapraszam na nową nocie, tylko uprzedzam ze jest z leksza...zboczona^^ :*
Ninika 20/07/2008 20:59:00
| brak www IP: 83.10.231.173
rozpoczął siE 3 etap konkursu
dream 18/07/2008 10:51:41
| brak www IP: 82.139.38.18
fajna blog !!! ja tez pisze o gaarze i sakurze !!! wiec zaprasaam !!! masz extra opka !!! hahah..pozdrawiam
emka 17/07/2008 12:19:58
| brak www IP: 80.51.49.111
U mnie nowa nocia na www.uchiha-history.blog4u.pl
Kasumi 15/07/2008 20:52:27
| brak www IP: 91.192.144.50
Podstrona:
*1* /
2 /
3 /
4 /
5 /
6
| Lay&html by
Moiko-chan dla
Tego Bloga!! Nie kopiuj! |